Będący u kresu sił Cadel Evans dostał od CONI (Włoski Komitet Olimpijski) niepowtarzalną szansę. Jeśli Australijczyk ukończy Giro di Lombardia w pierwszej szóstce, wygra klasyfikację generalną UCI Pro Tour 2008. Jego główny i jedyny rywal, Danilo di Luca nie będzie walczył w klasyku spadających liści – został na trzy miesiące zawieszony za kontakty z doktorem który mógł przepisywać środki dopingujące.
Doktor Santuccione jest główną postacią afery „oil for drugs”. Historia pamięta jeszcze czasy Marco Pantaniego i nalotów na pokoje hotelowe uczestników Giro d’Italia na początku wieku. Santuccione ma być teoretycznie włoskim łącznikiem między tamtejszym środowiskiem doperów a Eufemiano Fuentesem. Kontakty z Santuccione mieli utrzymwać m.in. Eddy Mazzoleni i właśnie Danilo di Luca. Mazzoleni, zanim został otwarcie oskarżony po prostu zakończył karierę. Bohater tegorocznego Giro swoje zrobił i najwyraźniej nie czuł się w obowiązku odpowiadania na jakiekolwiek pytania. Di Luca pozostał kolarzem aktywnym, CONI doprowadziło do jego rezygnacji z udziału w Mistrzostwach Świata a po przesłuchaniu zawiesiło na trzy miesiące, odbierając zawodnikowi Liquigas szansę na walkę o wygranie Pro Touru.
W obliczu licznych wpadek herosów sportu, nie tylko kolarzy, trudno przypuszczać, by najwięksi atleci byli „czyści”. Przypadki Marion Jones, Iana Thorpe’a i Jana Ullricha dobitnie to potwierdzają. Jest jednak różnica między zawieszeniem zawodnika, który albo został na dopingu przyłapany, albo sam się do tego przyznał, a skazywanie na banicję sportowca, który kontaktował się z kimś, kto mógł mu podać niedozwolone substancje. Delikatnie rzecz ujmując, całość trąca paranoją o wiele bardziej, niż działania organów państwowych jednego z krajów w Europie środkowej.
Di Luca nie powalczy o Pro Tour - C.D. paranoi.
Będący u kresu sił Cadel Evans dostał od CONI (Włoski Komitet Olimpijski) niepowtarzalną szansę. Jeśli Australijczyk ukończy Giro di Lombardia w pierwszej szóstce, wygra klasyfikację generalną UCI Pro Tour 2008. Jego główny i jedyny rywal, Danilo di Luca nie będzie walczył w klasyku spadających liści został na trzy miesiące zawieszony za kontakty z doktorem który mógł przepisywać środki dopingujące