W Elicie bez zmian

MŚ MTB 2006 (Rotoura, Nowa Zelandia)

Drukuj

Najważniejsze wyścigi podczas mistrzostw świata w kolarstwie górskim to zawsze wyścigi elity. Polscy kibice od wielu lat przyzwyczajeni do znakomitych występów polskich zawodniczek jak zawsze z niecierpliwością czekali na wyniki.

Najważniejsze wyścigi podczas mistrzostw świata w kolarstwie górskim to zawsze wyścigi elity. Polscy kibice od wielu lat przyzwyczajeni do znakomitych występów polskich zawodniczek jak zawsze z niecierpliwością czekali na wyniki.Tym razem jednak, mimo dobrej jazdy Mai Włoszczowskiej i Anny Szafraniec Polki nie przywiozły medalu.

Choć teoretycznie wszystko wskazywało na to, że Maja zakończy sezon miejscem na podium mistrzostw świata tak się jednak nie stało. Trudno powiedzieć, czy winne temu jest drobne przeziębienie, jakie “przyplątało się” w ostatnich dniach przed najważniejszym startem, czy też może to po prostu rywalki tym razem były mocniejsze. Układ sił w czołówce był taki, jak zawsze, z tą różnicą, że Maja nie dała rady wejść na podium. Być może przyczyniła się do tego obecność Margi Fullany, która bezkompromisowo postanowiła zaatakować Gunn-Ritę Dahle już na pierwszym podjeździe. Hiszpanka później zapłaciła za swoją szarżę słabnąc w końcówce (zajęła piąte miejsce), jednak atak w pierwszej części wyścigu inaczej niż zazwyczaj ułożył stawkę. Tymczasem Gunn Rita Dahle Flesja pojechała kolejny znakomity wyścig w swojej karierze. Przygotowanie fizyczne, techniczne, mentalne, sprzęt... wszystko zagrało w 100%. Norweżka po raz kolejny znokautowała swoje rywalki, druga na mecie Irina Kalenteva i trzecia Marie – Helen Premont nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Dla Kanadyjki jest to jednak pierwszy medal mistrzostw świata, zatem powinna być usatysfakcjonowana ze swojego wyniku. Z kolei Dahle wyrównała rekord trzech tytułów mistrzowskich zdobytych z rzędu, należący do Alison Sydor (Kanadyjka wygrywała w latach 1994-96). Polskich kibiców, oprócz dobrego, czwartego miejsca Włoszczowskiej, powinien cieszyć powrót Anny Szafraniec. Siódme miejsce, w połączeniu z dobrym występem na mistrzostwach Europy, zwiastuje, że ta znakomita zawodniczka na stałe wraca do światowej czołówki. Fakt, że znów mamy dwie bardzo dobre zawodniczki w pierwszej dziesiątce powinien sprawić, że presja będzie mniejsza, a więc być może przyjdą jeszcze lepsze wyniki... Wyniki elity kobiet (29,7km): 1 Gunn-Rita Dahle Flesjaa (Norway) 1.55.20 (15.45 km/h) 2 Irina Kalentieva (Russian Federation) 2.45 3 Marie-Helene Premont (Canada) 4.22 4 Maja Wloszczowska (Poland) 6.30 5 Margarita Fullana Riera (Spain) 7.40 6 Mary Mc Conneloug (United States of America) 10.07 7 Anna Szafraniec (Poland) 10.21 8 Petra Henzi (Switzerland) 10.35 9 Alison Sydor (Canada) 10.52 10 Rosara Joseph (New Zealand) 11.10 ... 1 Magdalena Sadlecka (Poland) 16.39

Elita mężczyzn jak zawsze zaserwowała kibicom spore emocje, walkę do ostatnich metrów i... niemal takie same wyniki jak rok temu. Biorąc pod uwagę nieobecność Jose Antonio Hermidy, zamieszanego w aferę dr Fuentesa, czołówka była identyczna. Znów bój o złoty medal stoczyli Absalon z Sauserem i znów to Francuz wyszedł z niego zwycięsko. Od startu zaatakował Fredrik Kessiakof, “pociągnął” za sobą drugiego ze Szwajcarów, Ralpha Naefa. Ta dwójka została na drugiej rundzie doścignięta przez parę Absalon – Sauser. Naef wkrótce odpadł z czołówki, na zjazdach kontakt z liderami tracił również Kessiakof, jednak Szwed ambitnie nadrabiał na podjazdach. Absalon postanowił zaatakować na czwartej rundzie, ostatecznie gubiąc Kessiakofa. Sauser ciągle był jednak blisko i dopiero jego błąd na kolejnym okrążeniu sprawił, że prowadzący Francuz odskoczył na kilkadziesiąt sekund. Tak naprawdę jeden błąd sprawił, że będący w znakomitej dyspozycji Sauser nie mógł walczyć o tęczową koszulkę. Choć Absalon być może był mocniejszy, Sauser był najbliżej tytułu mistrza świata w całej swojej karierze. Dla Juliena Absalona, podobnie jak dla Gunn-Rity Dahle jest to trzeci z rzędu tytuł mistrzowski, idealne podsumowanie bardzo udanego i obfitującego w sukcesy sezonu. Startujący w wyścigu Polacy, Marek Galiński i Marcin Karczyński nie ukończyli zawodów z powodu defektów. Wyniki elity mężczyzn (41,3km): 1 Julien Absalon (France) 2.09.08 (19.19 km/h) 2 Christoph Sauser (Switzerland) 0.43 3 Fredrik Kessiakoff (Sweden) 1.58 4 Ralph Näf (Switzerland) 4.22 5 Hector Leonardo Paez Leon (Colombia) 4.51 6 Thomas Frischknecht (Switzerland) 5.19 7 Filip Meirhaeghe (Belgium) 5.54 8 Jeremiah Bishop (United States Of America) 6.21 9 Jean Christophe Peraud (France) 7.02 10 Liam Killeen (Great Britain) 7.13

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj